Ścieżka oddania. Hazrat Inayat Khan

Są cztery ścieżki dzięki którym człowiek może osiągnąć swój najwyższy cel. Pierwsza jest dla intelektualisty, człowieka obdarzonego dużą inteligencją. Poprzez studiowanie samego siebie i świata , poprzez zrozumienie kim jest, skąd pochodzi i dokąd ostatecznie się uda, człowiek osiąga doskonałość.

Hazrat Inayat Khan sufizm uniwersalnyDrugą ścieżką jest ścieżka wyrzeczenia. Ci, którzy podążają tą drogą, odrzucają przywiązanie do ziemskich spraw, wyrzekając się wszelkich przyjemności i dóbr materialnych, jakie daje życie. Nie mają przyjaciół, nie są do nikogo przywiązani, przeciwstawiają się wszelkim naturalnym zwyczajom i tendencjom. Ci z was, którzy zwiedzali Indie, mogli ujrzeć czasem pośród tłumu niektórych, z przedstawicieli tego nurtu. Często są niemal nadzy, a ich ciała (szczególnie twarze) pokryte różnymi malunkami lub popiołem. Poprzez uzyskanie parapsychicznych mocy, stają się wielcy.

Trzecią ścieżką jest droga tych, którzy żyją światowym życiem i poprzez ich prawość, religijność i oddanie stają się świętymi, mędrcami.

Czwartą ścieżką jest droga miłości, droga oddania. Cały wszechświat został stworzony dzięki miłości. Inteligencja sama w sobie na drodze ewolucji stała się miłością. To miłość bezpośrednio kieruje inteligencją, gdyby tak nie było to inteligencja by uległa rozproszeniu, nie będąc skierowana w żadnym konkretnym celu. Wszystko co zostało stworzone na tym świecie, powstało z miłości. Nie mógłbyś przyglądać się kwiatu stojącemu na parapecie w twoim pokoju, jeśli miłość nie skierowałaby, poprzez inteligencję, twojej uwagi na kwiat, aby móc go podziwiać i wiedzieć czym on jest. Dlatego mistycy zrozumieli, że ta moc miłości, która doprowadziła do zamanifestowania się wszystkiego na Ziemi musi być w stanie prowadzić z powrotem od widzialnego, zewnętrznego do naszego wewnętrznego – duchowego świata.

Miłość jest oznaką inteligencji. Tam gdzie nie ma inteligencji, tam nie ma miłości. Skały nie posiadają inteligencji i nie ma w nich miłości. Rośliny i drzewa zostały przebudzone do życia i okazują pewien rodzaj więzi. Jeśli hodujemy kwiat i o niego dbamy, to odpowie on na naszą troskę i pięknie rozkwitnie. Zwierzęta mają więcej inteligencji niż rośliny i okazują znacznie więcej uczuć, potrafiąc tworzyć trwałe więzi. Domowe zwierzęta okazują w dużym stopniu uczucia i sympatię swoim właścicielom. Są radosne, gdy ich pan jest radosny, i odczuwają smutek, gdy jest przygnębiony. Podobnie konie są bardzo uczuciowe. Jest taka legenda, o koniu krwi arabskiej, który gdy jego pan został ranny w bitwie, pozostał przy nim przez trzy dni i noce, aż jego współtowarzysze przybyli aby go uratować. Człowiek jest najinteligentniejszą ze wszystkich istot i posiada najwięcej miłości w swojej naturze.

Ktoś mógłby powiedzieć: „Ale zwierzęta bywają także okrutne” . Tak samo jest z człowiekiem. Czy człowiek nie bywa zdecydowanie bardziej okrutny niż zwierzęta?

Są trzy rodzaje mistyków: jogini, buddyści i sufi [przyp. red.: dla Inayata Khana te terminy oznaczają kolejno: tradycję ascezy, monastyczną i mistyków prowadzących normalne życie społeczne] i większość z nich wybrało czwartą ścieżkę – ścieżkę oddania, ponieważ posiada ona piękno i satysfakcję, których nic innego nie jest wstanie zaoferować. Sufi czasem wybierają ścieżkę wyrzeczenia, drogę mądrości, ale większość z nich wybiera drogę oddania.

Oddanie jest jak ogień, posiada magnetyzm, ciepło ognia. Kiedy na zewnątrz jest zimno i nasze ciało przeszywa chłód, lubimy ogrzać się w blasku ognia. W tym zimnym świecie, przenikniętym chłodem i samolubnymi sercami, gdzie wielu myśli tylko o sobie, gdy tylko pojawi się osoba o sercu przepełnionym miłością, które mając w sobie to ciepło, zawiera blask przyciągający wszystkich do niego. Każdy chce być blisko takiego serca.

Osoba, która pracuje poprzez intelekt, może posiąść niewielką intelektualną satysfakcję, poprzez intelektualne wyjaśnienie czy zrozumienie rzeczy. Podróżując przez osiem lat, przemierzyłem całe Indie, będąc w odległych i niedostępnych miejscach, w których groziła mi utrata życia, czy możliwość okradzenia. Podróżowałem, aby spotkać mędrców i mistyków i miałem okazję doświadczyć jak pełna uroku jest aura tych, którzy byli oddani, jak niesamowitej jakości jest ich obecność.

Wszyscy znamy miłość do pewnego stopnia. Jest wiele ludzi, którzy zaczęli kochać, lecz stwierdzali: „Kochałem kogoś, ale okazało się, że ta osoba nie jest moim ideałem”. Są rozczarowani, odrzucają miłość i poprzez to odrzucają jedyną rzecz, która mogłaby ich doprowadzić do Boga. W ten sposób palą jedyny most, który mógłby zjednoczyć ich z Bogiem. Miłość jest jedyną rzeczą, dzięki której wyzbywamy się egoizmu, który jest jedyną bariera pomiędzy człowiekiem a Bogiem. Miłość sama w sobie rozświetla serce. Serce stanowi centrum każdej żywej istoty. Kiedy serce promienieje, cała istota staje się pełna światła, kiedy jest spowite w mroku, cała istota jest pogrążona w ciemności. Dusza posiada światło, ponieważ w swej istocie jest światłem, ale nie może dać swego światła żadnej innej duszy jeśli jej serce jest mroczne, tak jak i żadne ciało nie może dać doświadczenia miłości duszy z zamkniętym sercem.

Są też rozczarowani ludzie, którzy twierdzą: „Nie ma nic na Ziemi, co warte by było kochania”. Oczywiście jest to prawda, ponieważ dusza, która pochodzi od Boga jest doskonała tak jak i Bóg jest doskonały i będąc doskonała, sama w sobie dąży do doskonałości. Człowiek nie wiedzieć czemu nie chce uwierzyć w swoją doskonałość, więc szuka jej w drugim człowieku. Doskonałość istnieje jedynie w Bogu, który jest bezgranicznym istnieniem, ale człowiek poszukuje jej w ludzkim istnieniu, ograniczonym istnieniu, pełnym wad i niedoskonałości.

Więc możesz teraz zapytać: „Jak możemy kochać Boga, którego nigdy nie widzieliśmy i nigdy nie poznaliśmy?” Nie możesz kochać Boga, tylko dlatego ,że w starożytnych czasach zostało powiedziane, że istnieje Bóg i że powinniśmy Go kochać, albo, że tak jest napisane w książce. Jeśli ktoś powiedział, że powinieneś kochać Boga, ponieważ On jest Stwórcą, to nie o to w tym chodzi, że masz wielbić ”Go” jako Stwórcę (jako odrębny, niezależny byt). Zawsze wiedzieliśmy że pianino jest wytworem twórcy pianin, że opera Pearsa jest tworem pana Pearsa, że stolarz jest twórcą krzeseł i stolików. Pewnego dnia miałem rozmowę z jedną osobą, która powiedziała do mnie: „Przeżywam horror związany z ideą Boga. Kiedy tylko pomyślę, że Bóg mógłby wezwać mnie do siebie i spróbować rozliczyć za wszystkie moje czyny, których dokonałem w życiu, przeżywam horror. Mam wystarczająco dużo do zrobienia tutaj, gdzie żyję. Nie chcę w ogóle myśleć o Bogu”. Czułem się raczej rozbawiony po tym stwierdzeniu – nie mogłem go obwiniać za jego brak zrozumienia. Błąd polega na tym, że ideał Boga jest podany zanim własna doskonałość w człowieku zostanie odkryta .

Małe dziecko pragnie dać swojej lalce pianino, krzesło, stół – wszystko co tylko może, i tak wiele szumu dzieje się wokół lalki. Gdy dziecko dorasta prawdopodobnie zapomni o lalce. Gdyby dziecko wszystko wykonywało w ten sposób, osiągając cokolwiek w życiu- oznaczało by to, że nauczyło się ono, tego co nazywam idealizmem (doskonałością). Człowiek powinien posiadać ideał, któremu oferuje oddanie, do którego aspiruje, który odwołuje się do własnego stopnia ewolucji każdej osoby. Jeśli osoba chce wielbić samego siebie, być wszechmocnym w ziemskim świecie, powinna pomyśleć o prezydencie Wilsonie, który sam wzrósł z pozycji zwykłego lekarza do pozycji prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jeśli osoba chce być wielkim politykiem, powinna pomyśleć o premierze, który awansował na to stanowisko ze swojej swej początkowo niskiej pozycji.

Nie możemy kochać Boga w niebie, jeśli nie kochamy człowieka na ziemi. Jezus najpierw nauczał miłości bliźniego. Pomijając wrogów, miłość bliźniego jest pierwszą rzeczą konieczną na naszej drodze. Ci, którzy podążają tą ścieżką posiadają oddanie i miłość dla murshida (nauczyciela) lub mogą kochać swego guru, bohatera, mędrca, proroka i ta miłość musi być przez nich kultywowana. Jeśli powiesz: „Kocham Buddę, ale on nie wierzy w istnienie duszy, a to mi się nie podoba – poza tym on mi zrobił to i tamto” – to nie jest miłość i oddanie. Zachowaj oddanie dla ideału – z jego brakiem wiary w istnienie duszy i wszystkim innym! Osiągając ten poziom człowiek wrasta do poziomu zwanego fana-fi-rasul, oddania dla niewidzialnego ideału, dla świątobliwości, dobroci, życzliwości istnienia, którego nie widzi. To jest twoja idealizacja, która tworzy w tobie samym ideał. Ciało Buddy zniknęło już dawno z powierzchni Ziemi. Ty stworzyłeś Buddę.

Ale to wszystko jest bałwochwalstwem tak długo jak nie ma ideału Boga. Tak długo jak istnieje oddanie dla ograniczonego ideału, istnieje bałwochwalstwo i tak długo jak długo człowiek nie przełamie tego bałwochwalstwa ku czci nieograniczonego ideału (doskonałości), tak długo nie osiągnie swojego najwyższego celu. Ideał przyciągnął twoją miłość poprzez swoją świątobliwość, swoją dobroć, swoją szlachetność, lecz następnie miłość sama z ciebie emanuje ku czci Nieograniczonego. Następnie osoba już nie powie: „Widzę niesprawiedliwość w Bogu, widzę w nim brak życzliwości”. On widzi Go i kocha wraz z jego życzliwością i brakiem życzliwości, jego mocą, sprawiedliwością i potęgą, z każda cechą, z wszystkich i z niczym.

Kiedy ten poziom zostaje zdobyty- najwyższy cel możliwy do zdobycia zostaje osiągnięty. Wówczas człowiek jest doskonały.


Ten tekst jest tłumaczeniem czwartego rozdziału z XIV tomu dzieł zebranych Inayata Khana (tytuł tomu “The Smiling Forehead”). Tłumaczenie: Tomasz Barczak.

Powiązane artykuły

Skomentuj...

*