Jedność ideałów religijnych (I). Jedność a ujednolicenie. Hazrat Inayat Khan

Często mylimy jedność z ujednoliceniem. W rzeczywistości to duch jedności kreuje ujednolicenie dla samego tylko piękna i ochrony, jakie daje. Przez wszystkie wieki jedność i ujednolicenie istniały równolegle: jedność, jako wewnętrzna natura każdej duszy i jedyny cel życia, i ujednolicenie, pomagające w realizacji tego celu. Jedność jest celem, a ujednolicenie jest środkiem do osiągnięcia tego celu, ale często środek przysłania nam cel. Przez wieki rozmaite religie dane ludzkości w celu jej duchowego rozwoju, którego wyłączną ideą była jedność, stopniowo stawały się pewnego rodzaju społecznością lub narodowością. Wielu ludzi, którzy należą do jakiegoś Kościoła, akceptuje jego dogmaty, przyjmuje jakąś nazwę dla swojej religii i uważa wszystkie inne dzieci Boga za kogoś odmiennego; a czyniąc tak, tracą prawdziwe ziarno mądrości, dla rozwoju której dano im religię. Ta pomyłka istniała od początku, a ludzkość, zamiast zrozumieć prawdziwy sens ducha, utraciła rzeczywistość poprzez poszukiwanie fałszywych celów.

Różnice religijne były przyczyną niezliczonych wojen i nieszczęść ludzkości, ponieważ duch jedności nie został zrozumiany, a przesadną uwagę poświęcono ujednoliceniu. W obecnych czasach, kiedy duch religii zanika i tylko ujednolicenie pozostaje, wszędzie pojawiają się podziały klasowe i niezgoda wszelakiego rodzaju; jedna partia, jedna klasa przeciw drugiej, duch rywalizacji, zazdrość i zniszczenie, przez co człowiek oddalił się od świadomości Boga. Tylko nieliczni rzeczywiście Go rozpoznali; cała ludzkość trudzi się i ugina pod ciężarem wielkiego niepokoju, a człowiekowi wciąż się wydaje, że dokonuje postępu, gdy tak naprawdę cały czas kroczy on drogą prowadzącą go tylko do jeszcze większego wzburzenia.

Nigdy prawdziwy postęp nie nastąpi, jeśli narody i królestwa będą rozdarte, bo gdy nacje są podzielone, tworzą się kolejne podziały wśród klas społecznych i partii politycznych.  Ten sam duch zniszczenia działa przez cały czas i nawet rodziny stają się podzielone. Wydaje się, że jedność  wypleniono z ludzkich serc. Przykłady nie są konieczne;  ci, którzy to zrozumieją, ujrzą prawdziwą kondycję ludzkości, tę jakość życia, na całym świecie.
Kiedy poszukamy przyczyn tego stanu, znajdziemy właściwą zasadę realizowaną w niewłaściwy sposób. Ujednolicenie, jeśli tylko nie posiada wad, jest rzeczywiście wielką cnotą. Nie ma nic niewłaściwego, na przykład, w ujednoliconej chęci pomagania, służeniu w razie potrzeby, ale gdy ideał Boga zostanie usunięty, to pozostaje tylko ciało bez duszy, zwłoki, które w końcu zgniją, przysparzając obrzydliwości. Jakkolwiek żywotny i dostatni ten świat może się wydawać, życie należy tylko do istot żywych i kiedy zapomina się o żywej istocie, to tak jakby schowano ją pod korcem. Człowiek zaabsorbowany dążeniem do pieniędzy staje się odurzony i nie baczy na harmonię i szczęście innych czy nawet harmonię własnego bytu, i w skutek tego sieje spustoszenie. Wystarczy tylko przypomnieć sobie wojny, które ludzkość przeszła, czy niedawne pandemonium, aby dostrzec prawdę. To wszystko dowodzi, że postęp zmierza w złym kierunku i że wszędzie brakuje jedności. Święte pisma dane żydom, muzułmanom, zaratusztrianom, hinduistom, buddystom, ich wszystkich podstawową prawdą jest przesłanie jedności, ale człowiek jest tak bardzo zainteresowany i zaabsorbowany poezją tych pism, że zapomniał o ich wewnętrznym głosie.

Gdybyśmy mogli tylko rozpoznać ten wewnętrzny głos, to zobaczylibyśmy, że te wszystkie różne pisma zawierają słowa wypowiedziane jednym i tym samym głosem. Niektórzy słyszą ten głos, inni tylko słyszą słowa, podobnie jak w przyrodzie niektórzy widzą tylko gałęzie, a jeszcze inni korzenie drzewa; ale wszystkie te Pisma i sposoby wielbienia i kontemplacji Boga są podane w jednym celu: uświadomieniu sobie jedności. W jedności mieszka szczęście i oświecenie człowieka, i kierunek jego życia. Wszyscy znamy jedność z nazwy, ale większość z nas myśli o niej jako ujednoliceniu. Od tysięcy lat, w pismach Wedanty, w jej wszystkich modlitwach i mantrach przewodnim motywem była Jedność, harmonia wszystkiego. Koran wraz ze wszystkimi swoimi ostrzeżeniami wyraża w swojej głównej surze Istotę Boga; nie tylko w tym, co jest niewidzialne, ale we wszystkim, co jest widzialne, jest jeden zasadniczy nurt; i Biblia mówi, że żyjemy, poruszamy się w Bogu, i nasza istota w Nim spoczywa.

Ze wszystkich milionów wyznawców Boga może tylko jeden Go urzeczywistnia, ponieważ obraz Boga, jaki człowiek tworzy, jest tak ograniczony jak on sam. Znajomość Boga przekracza rozum człowieka. Człowiek postrzega tylko te rzeczy, które jest w stanie postrzegać. Nie może wznieść swojej wyobraźni ponad swoje przyzwyczajenia i nie umie wyjść poza swoją wyobraźnię tam, gdzie znajduje się istota Boga. Tajemnica Boga leży schowana w wiedzy o jedności. Człowiek myśli sobie: „Co jedność może mi dać? Czy przyniesie mi szczęście? Co w niej jest?” Może uzyskać odpowiedź poprzez dokładniejsze obserwowanie i studiowanie życia. Popatrz, jaką atmosferę może stworzyć harmonia dziesięciu ludzi. Potęga miłości i oddziaływanie stworzone przez dziesięciu ludzi jest o wiele większe niż przez jedną osobę. Pomyśl więc, jakim błogosławieństwem dla ludzkości byłoby zjednoczenie narodów, ras i społeczności.

Bez wątpienia ujednolicenie może uczyć o jedności, ale jego celem nie mogą być materialne korzyści; bo wtedy ujednolicenie stanie się zgubą. Mędrcy wszystkich wieków wnikliwie zagłębiali się w istotę życia, aby uzyskać jedność w sobie i ją rozpowszechniać. W ziemskim życiu każdy człowiek ma jakiś powód do narzekania. Czegoś mu brakuje; coś go gnębi. Ale to jest tylko przyczyna zewnętrzna; prawda jest taka, że nie jest on w jedności z własną duszą, bo gdy pojawia się dysharmonia w nas samych, jak możemy nieść harmonię? Kiedy umysł i ciało walczą ze sobą, dusza pragnie czegoś innego, a dusza i umysł są szarpane przez ciało lub ciało i umysł przez duszę; tak rodzi się dysharmonia. Kiedy człowiek jest w harmonii z samym sobą, jest w harmonii ze wszystkim, tworzy harmonię i daje ją  wszystkim, i szerzy ją przez cały czas.

Na to pytanie można uzyskać odpowiedź przez zrozumienie naszego związku z Bogiem. Najbardziej wewnętrzna istota człowieka jest istotą Boga; człowiek jest zawsze związany z Bogiem. Jeśli mógłby sobie to tylko uświadomić, to poprzez odnalezienie harmonii we własnej duszy znajdzie łączność duchową z Bogiem. Cała medytacja i kontemplacja są nauczane w tym celu; aby zharmonizować swoją wewnętrzną istotę z Bogiem, tak aby Bóg widział, słyszał poprzez nas, a nasze istnienie było promieniem Jego światła. W ten sposób jesteśmy nawet bliżej Boga niż ryby oceanu, który jest ich istotą. Poprzez zainteresowanie dobrami doczesnymi jeden człowiek jednoczy się z drugim po to, aby mogli razem odnieść korzyść. Jak wspaniała była by ta moc, jeśli ludzkość zjednoczyłaby się w prawdziwym braterstwie! Tak długo, jak te nauki będą schowane pod korcem, ścieżki ujednolicenia nie przyniosą pożytku; będą martwe. Dziś świat, pomimo swoich sukcesów, które wydawało by się, że osiągnął, cierpi z powodu nieprawidłowego zastosowania właściwej zasady.
Prawdziwe życie nie będzie należało do nas, dopóki nie osiągniemy jedności. To właśnie religia ma propagować ducha jedności poprzez znajomość i miłość do Boga, któremu całe oddanie jest przypisane. Człowiek często szuka mocy nadprzyrodzonych, okultystycznych i magnetyzmu. Nie taki jest cel religii; takie osiągnięcia pojawiają się samoistnie. Tam, gdzie jest życie i miłość, jest również magnetyzm; sama tylko miłość jest mocą leczniczą i lekarstwem na cały ból. Moce nadprzyrodzone przypisane są boskości, a człowiek powinien żyć w zgodzie z naturą i urzeczywistniać naturę Boga. Jedynymi studiami wartymi ukończenia są te, które prowadzą do  urzeczywistnienia Boga i jedności; najpierw z Bogiem, a potem z samym sobą, a w ten sposób ze wszystkim. Nie trzeba nam mówić, że poczyniliśmy postępy; my sami będziemy wiedzieli, kiedy nasze serce zmierza naprzód; i dzięki miłowaniu, wybaczeniu i służeniu, całe nasze życie stanie się jednym obrazem najwyższego piękna Boga.

– –
Powyższy artykuł to tłumaczenie pierwszego rozdziału książki Hazrat Inayata Khana “Jedność ideałów religijnych”.
Przekład: Wojciech Wardęga

Powiązane artykuły

Skomentuj...

*