Czysty umysł. Hazrat Inayat Khan

Czysty umysł nie wytwarza zjawisk, lecz jest zjawiskiem samym w sobie. Pewien człowiek potrzebował konkretnego świecznika do swojego pokoju, a nie wiedział, gdzie w mieście można taki znaleźć. Miał jednak pomysł, jak powinien wyglądać i jak tylko wyszedł z domu, pierwszy sklep, który rzucił mu się w oczy miał takie właśnie świecznik, jaki sobie wymarzył. Całkiem możliwe, że nie znalazłby podobnego w całym mieście, lecz jego umysł przywiódł go prosto do przedmiotu, który miał na myśli. Skąd się to bierze? To się bierze z czystości umysłu.

Umysł można przyrównać do wody. Nawet patrzenie na strumień czystej wody płynący w całej swojej czystości daje największą radość, jaką można odczuwać i tak samo jest z piciem czystej wody. Tak samo jest z umysłem. Kontakt z osobami o czystym umyśle daje największą radość, czy się z nimi rozmawia, czy nie; emanuje z nich czystość, naturalna czystość, która nie pochodzi od człowieka, lecz należy do duszy i dostarcza najwyższej przyjemności i radości. Są inni, którzy nauczyli się gładko mówić i dostarczać rozrywki, a ich maniery są bez zarzutu, wyrażają się z przesadną elokwencją, a ich mowa jest sztuczna. Do czego się to wszystko sprowadza? Jeśli nie ma czystości umysłu, nic innego nie jest w stanie dostarczyć tej wyjątkowej radości, za którą tęskni każda dusza.

Istnieje powiedzenie, że osoba o czystym umyśle bardzo często wydaje się być zbyt dobra, żeby była prawdziwa i wydaje się być pozbawiona zdrowego rozsądku; że bardzo często takie osoby wydają się nie przynależeć do tego świata. To jest prawdą, lecz nie jest to wina osób z czystym umysłem, ale zdeprawowanego świata. Ten świat zepsuł się jeszcze bardziej. Każdy, kto wykazuje się czystym umysłem zaczyna jako odmieniec i wydaje się nie być w stanie dokonać tego, co sobie zamierzył. Ale co to ma za znaczenie? Można być osobą o czystym umyśle i mądrą jednocześnie. Ludzie z czystymi umysłami mogą także zajmować się życiowymi sprawami tak dokładnie i tak sprawnie, jak inni ludzie; a ludzie bez czystego umysłu mogą być w stanie odnieść sukces na tym świecie, lecz nie wiecznotrwały.

Jeśli mamy roztrząsać kwestię sukcesu i porażki, to niestety nie ma żadnej zasady, która by to regulowała. Nie jest prawdą, że trzeba być dobrym i uczciwym oraz posiadać czysty umysł, żeby odnieść sukces. Bardzo często rzeczywistość bywa odwrotna. Nie można jednak stwierdzić, że należy posiadać przeciwne cechy, do tych właśnie wymienionych, żeby się nam powiodło w życiu. Bardzo często nieuczciwość i brak czystego umysłu przynosi wielką porażkę. Gdyby istniała jakaś zasada odnosząca się do tego, to byłaby to zasada, że sukces osoby, która osiąga go poprzez uczciwość oraz dobroć zależy od uczciwości i dobroci. Ta osoba, natomiast, która osiąga go bez dobroci i szczerości dozna porażki w dniu, w którym stanie się dobra i uczciwa. Dzieje się tak, gdyż obierają dwie różne ścieżki.

Całe nastawienie umysłu wpływa na przebieg codziennego życia; cudownie jest się temu przyglądać. Im bardziej się o tym myśli, tym bardziej staje się jasne, że sukces i porażka zależą wyłącznie od nastawienia umysłu.

Bardzo zainteresowało mnie, co powiedział mi kiedyś znajomy, który był sprzedawcą w dużej firmie jubilerskiej. Przychodził do mnie swego czasu, żeby porozmawiać o filozofii. Powiedział: „To bardzo dziwne, tak często, kiedy przyjeżdżałem z towarem do domu, w którym mieszkali ludzie, których podejrzewałem o to, że gotowi są zapłacić więcej, niż faktyczną cenę produktu, kusiło mnie, żeby podać dużą wyższą cenę, niż znaną mi jego wartość; lecz za każdym razem, kiedy dawałem się ponieść pokusie, odnosiłem porażkę. Tak samo miałem dużą ochotę zrobić podobnie, kiedy widziałem moich kolegów po fachu sprzedających kamień, który się komuś spodobał, za cenę może i czterokrotnie wyższą od jego faktycznej wartości. Dlaczego im się udawało, a mnie nie?” Odrzekłem mu: „Twoja ścieżka jest inna, ich ścieżka jest inna. Oni mogą odnieść sukces poprzez nieuczciwość; Ty możesz odnieść sukces poprzez uczciwość. Jeśli obierzesz ich ścieżkę, nie powiedzie ci się.”

Tak oto czasami ten, kto jest zajęty rozwojem umysłowym poprzez oczyszczanie umysłu może być zmuszony do małych poświęceń, drobnych porażek. Stanowią one jednak część procesu zmierzającego do czegoś naprawdę rzeczywistego, naprawdę wartego zachodu. Jeśli nie zniechęci się małymi porażkami, z pewnością dojdzie do etapu, kiedy sukces będzie jego. Czystość umysłu uwalnia sprężyny inspiracji, które w zwykłych warunkach pozostają zamknięte. To właśnie poprzez inspirację można cieszyć się i doceniać wszystko, co piękne i tworzyć wszystko, co dobre ku radości i przyjemności innych.

Kiedyś odwiedziłem pracownię malarza, który zmarł. Siedziałem tam przez piętnaście minut i ogarnęła mnie taka depresja, że spytałem wdowy po malarzu: „W jakim stanie był Twój mąż?” „W strasznym stanie, był w zupełnej rozsypce”, odpowiedziała. Rzekłem: „To właśnie wyrażają jego obrazy.”

Efekt był taki, że ktokolwiek nie zobaczył tych obrazów, poddawał się temu samemu wrażeniu. Jeśli posiadamy czystość umysłu, kreujemy czystość. We wszystkim, co robimy, sztuce, polityce, biznesie, muzyce, przemyśle, rozlewamy czystość umysłu do takiego stopnia, że nawet ludzie dokoła, obcy, czy znajomi, wszyscy są udziałem naszej radości. Mówi się, że choroby są zaraźliwe. Czystość umysłu jest tak samo zaraźliwa, a jej efekty wytwarzają czystość u innych. U niektórych ten stan utrzymuje się długo, u niektórych krótko. Zależy to od umysłu.

Umysł jest magazynem, magazynem całej wiedzy zgromadzonej podczas studiów, doświadczenia, wrażenia, za pomocą wszystkich pięciu zmysłów. Innymi słowy, każdy dźwięk, nawet usłyszany tylko jeden raz, jest tam zapisywany; każdy kształt dostrzeżony przez nasze oczy, nawet przez ułamek sekundy jest tam zapisywany. Kiedy nasze serce jest czyste, emituje światło duszy, podobnie, jak światło reflektora. Najbardziej cudownym zjawiskiem jest to, że światło jest rzucane za pomocą woli na to konkretne miejsce w magazynie umysłu, które chcemy znaleźć. Na przykład, widzieliśmy kogoś raz dziesięć lat temu i staje przed nami, a my patrzymy na niego i mówimy „Widziałem już tę osobę, ale gdzie?” W tym momencie rzucamy światło duszy na ten obraz, który został wytworzony w umyśle dziesięć lat temu. On tam dalej tkwi. Zupełnie o nim zapomnieliśmy, lecz obraz cały czas tam tkwi. W chwili, w której zażyczyliśmy sobie go oglądnąć, nasza dusza rzuciła światło na to właśnie miejsce; a cudowną rzeczą jest to, że może znajduje się tam milion obrazów. Dlaczego światło miałoby zostać rzucone na ten właśnie obraz? To jest właśnie to zjawisko. To że wewnętrzne światło ma wielką moc; to jest moc, która z natury jest kreatywna. Dlatego też, kiedy rzuca światło, to rzuca je na to właśnie miejsce.

Mówiąc „umysł” mam na myśli to, co często jest nazywane podświadomym umysłem. Magazyn, o którym mówiłem powyżej jest podświadomym umysłem. W tym magazynie znajdują się rzeczy i one żyją; wszystkie myśli i wrażenia są żywymi tworami. Nic w umyśle nie umiera. Wszystko żyje i to długo; lecz kiedy nie jesteśmy tego świadomi, pozostaje to w naszym podświadomym umyśle.

Na przykład, pewnej osobie powiedziano, że musi pójść i spotkać się ze znajomym w takim a takim dniu o danej godzinie. Zapisała sobie to w notatniku, lecz zapomniała o tym. Podczas swoich codziennych zajęć przyszedł moment, kiedy ta osoba pomyślała „Powinienem być w tamtym miejscu! Nie poszedłem tam. Zupełnie zapomniałem. Powinienem był pójść. Dlaczego mnie tam nie ma? Dlaczego o tym zapomniałem?” Ta myśl, która pojawiła się w jego pamięci była w podświadomym umyśle. Kiedy jego wola chciała ją poznać, pojawiła się; wiedział bez wątpliwości, że miał umówione spotkanie, że miał tam być. Tylko akurat sobie zapomniał. Gdzie to było? W tej części jego umysłu, którą nazywamy podświadomością.

Mój były uczeń, który był bardzo zainteresowany duchowymi ćwiczeniami i kwestiami metafizycznymi, opuścił mnie i został biznesmanem. Cały czas poświęcał na robienie swojego biznesu. Całkowicie o mnie zapomniał. Przez dziesięć lat nie robił swoich praktyk. Pewnego dnia przypadkiem znalazłem się w mieście, gdzie mieszkał i przypomniał sobie swojego starego nauczyciela, który powrócił. Kiedy wysłuchał mojego wykładu, wszystko, czego nauczył się dziesięć lat wcześniej w jednej chwili z powrotem ożyło; aż się paliło do powrotu. Powiedział: „Wszystko jest teraz dla mnie żywe. Powiedz mi, proszę, co mam robić.” Był teraz taki chętny do działania.

Tak właśnie jest. Wszystko to tkwi w umyśle, wszystko, o czym się nigdy nie pomyślało, wszystko, czym sobie nigdy nie zaprzątamy głowy, jest tam. A kiedy robimy sobie przerwę od ziemskich zajęć, wszystko to ożywa. Podczas śmierci przychodzi odpoczynek; po śmierci umysł budzi się do wspanialszego życia, życia bardziej rzeczywistego, niż tutaj. Śmierć jest odsłoną, zrzuceniem przykrycia, po którym dusza będzie wiedziała wiele rzeczy w związku ze swoim własnym życiem i w związku z całym światem, które dotąd pozostawały ukryte. Zatem urzeczywistnienie tego, co zostało powiedziane na temat nieba i piekła, co zgromadziliśmy w swoim umyśle w życiu po śmierci będzie naszą kreacją. Dziś nasz umysł jest w nas; po śmierci my będziemy umysłem. Zatem ten umysł, który jest jedynie umysłem teraz, po śmierci stanie się naszym światem. Jeśli to jest niebo, to będzie niebem; jeśli inne miejsce, to będzie tym innym miejscem. Będzie taki, jakim go sobie stworzyliśmy. Nikt nie jest tam wciągany i umieszczany. Stworzyliśmy go dla siebie, dla własnych potrzeb.

Czego poszukiwaliśmy, to zebraliśmy. Droga suknia, jeśli była naprawdę ważna, jest tam. Jeśli okaże się, że nie jest ważna, że jest idiotyczna, znajdzie się tam i tak.

Nawet bezużyteczne rzeczy obierają kształt w umyśle, ponieważ wszystko posiada formę. Posiada jednak formę zbliżoną do źródła wrażenia. Na przykład, nie tylko obraz ma odczuwalną formę; muzyka także jest językiem; oczy jej nie widzą, lecz uszy ją widzą. Zatem umysł gromadzi nawet takie formy, jak kwaśny, słodki, gorzki, ostry, wszystkie różne smaki. Nie widzimy ich, ale są rejestrowane przez nasz umysł w formie, którą rozpoznajemy. Oczy nie widzą formy, lecz umysł widzi ją teraz dokładnie w taki sam sposób, w jaki smakowała kiedyś. Dla umysłu wszystkie te formy są zrozumiałe w taki sam sposób, dokładnie tak samo, kiedy docierają poprzez różne zmysły.

Przeróżne wrażenia pozostają w umyśle po śmierci. Albowiem co jest indywidualne? Bycie indywidualnym jest jak bycie we mgle. Kiedy różne narządy naszego ciała nie potrafią już utrzymać ducha, wtedy zawodzą i nie są już duchowi do niczego potrzebne. Ciało odchodzi, duch pozostaje. Duch jest tak samo indywidualny, jak dana osoba była indywidualnością w ciele fizycznym. Kiedy odejdzie ciało fizyczne, niefizyczne wrażenia są wyraźniejsze, ponieważ odpadło ograniczenie fizycznego ciała. Ciało fizyczne jest znacznym ograniczeniem. Kiedy odpada, indywidualność staje się wyraźniejsza, bardziej zdolna do działania niż na fizycznej płaszczyźnie.

Hazrat Inayat Khan sufizm uniwersalny
– –
Jest to przekład II rozdziału książki Hazrat Inayata Khana pt. “Mental purification” (“Oczyszczanie umysłu”).
Zdjęcie powyżej przedstawia Inayata Khana grającego na vinie.
Tłumaczenie: Jakub Preisner

Powiązane artykuły

Skomentuj...

*